X

Zakon Larpowo

April 1, 2016, midnight samlis

"Płomień, Płomień nigdy się nie zmienia…

Płomień towarzyszył naszym przodkom od niepamiętnych czasów. Motywował do działania i pozwolił wybić się rasie ludzkiej spośród innych zwierząt i wieść prym na Ziemi. Mimo iż zawsze był pomocny nie dał się nigdy w pełni człowiekowi okiełznać…

Ludzkość bunta i zadufana nie potrafiła w pełni skorzystać z jego dobrodziejstw i dlatego została ukarana. Zgniły stary świat spłonął, cywilizacja upadła. Popiół pochłonął ją i pozwolił narodzić się nowej lepszej Ludzkości. Nam. Dzieciom Płomienia…

Kiedy pierwszy raz przywdziałem krwawy pancerz i ze Świętą Księgą w dłoni ruszyłem na pustkowia była nas garstka. Garstka niedobitków, która na gruzach Breslau odnalazła wiarę w Płomień. Garstka tych, którzy poznali i zrozumieli jego Przesłanie. Garstka tych, którzy zrozumieli, że aby móc współistnieć niedobitki ludzkości muszą się zjednoczyć i wspólnymi siłami dążyć do Oczyszczenia. Tak narodził się Zakon…

Początki były trudne. Nieliczni i niedoświadczeni musieliśmy ulica po ulicy, dom po domu oczyszczać miasto z gangów, raiderów i niebezpiecznych istot, które zajmowały Breslau w pierwszych latach po Dniu. Ale wraz z kolejnymi uratowanymi z pod jarzma ludźmi nasze szeregi rosły by osiągnąć stan jaki mamy dziś dzień – Protektorat. Protektorat obejmujący rozległe tereny i skupiający tysiące wyznawców. Protektorat jednoczący i chroniący wszystkich, którzy podzielają wiarę w Płomień i respektują prymat Zakonu wytyczający Jego wolę…

Misjonarze i kapłani Zakonu przemierzają pustkowia by nieść wiarę w Płomień do wszystkich skupisk ludzkich i każdego zakątka zniszczonego świata. Niosąc pomoc uciśnionym i otaczając opieką tych, którzy sami nie potrafią jej sobie zapewnić. Czerwono odziani wojownicy są symbolem wolności i dostatku dla tych, którzy zaakceptują wiarę w Płomień, ale dla tych którzy otwarcie sprzeciwiają się Jego woli symbolizują rychłą śmierć…"