X

Kompleks Osówka

00:00 23-12-2016 samlis

Jak się okazało po dotarciu, było to nasze pierwsze - bo na pewno nie ostatnie - wyjście na teren podziemnego kompleksu Osówka. Miejscówka okazała się być tak interesująca i obszerna, że z pewnością zawitamy tam raz jeszcze. Jest co zwiedzać, w zasięgu ręki jest też możliwość wybrania się tam z linami. Ale po kolei:

Osówka to cały kompleks hitlerowskich sztolni znajdujących się w Górach Sowich. Część, w której my byliśmy - czyli Głuszyca - jest jedną z większych, a przy okazji ma tą atrakcję, że oprowadza po niej przewodnik.

Na powyższym obrazku znajduje się mapa terenu - Głuszyca została otoczona kółkiem bez żadnej litery, na samym południu.

Aby dostać się do Głuszycy, o pogańskiej godzinie wsiedliśmy (ja, Havoc i Szajba) do ciapągu jadącego z Wrocławia do Wałbrzycha. Po dwóch godzinkach jazdy (które upłynęły nam na miłej dyspucie na różne filozoficzne tematy) i trzech piwach później zmieniliśmy formę transportu na podmiejskiego busa relacji Wałbrzych-Głuszyca.

Ta ostatnia okazała się być zapadłą dziurą uroczą miejscowością położoną na uboczu Gór Sowich, z której to raźnym krokiem ruszyliśmy na ok. 6-cio kilometrowy spacer ku celowi naszej podróży. Dzięki uprzejmości miejscowych dotarliśmy na skraj wsi, a dalej przyszedł nam z pomocą sympatyczny, zapewne miejscowy (wtedy tak myśleliśmy) wilczur, który przypałętał się i raźno biegł z nami do przodu służąc za przewodnika.

Na miejsce dotarliśmy chwilę przed godziną otwarcia, także mieliśmy jeszcze trochę czasu na zabawę z psem czy też kretyńskie pozowanie przy charakterystycznym eksponacie przed wejściem do sztolni - zabytkowym lublinie, który zabłysnął na srebrnym ekranie podczas kręcenia filmu do wpisania.

Dogmeata niestety nie wpuszczono do środka, więc został ze swoją panią (tak wtedy myśleliśmy) na zewnątrz, a my z drugim przewodnikiem ruszyliśmy wgłąb podziemi.

to bi kontiniu...

Autor: Entrop
Uczestnicy: Entrop, Havoc, Szajba
Data wypadu: 31-10-2008