X

Huta Szklary

00:00 23-12-2016 samlis

Korytarze i hale Zakonnej Twierdzy w Festung Bresalu już od dwóch dni huczały od plotek. Zbliżała się kolejna Pielgrzymka. Zbrojmistrze reperowali pancerze, a rusznikarze przygotowywali broń. Wyruszający z niebezpieczną misją Inkwizytorzy mieli otrzymać najlepszy możliwy sprzęt, wszak równie prawdopodobne jak odnalezienie starych przedwojennych zapasów było napotkanie mutolskiego ścierwa.

Krótkie poranne modły i awangarda ekspedycji ruszyła zabezpieczyć teren. Krótka eksploracja terenu uświadczyła Inkwizytora Entropa i Kapłana Havoca, że dalsze poszukiwania można prowadzić wyłącznie przy użyciu większych sił. Huta znajdująca się na wzniesieniu, stanowiąca idealny punkt obronny w połączeniu z kompletnie ogołoconym z zapasów magazynem zrujnowanego sklepu dawały solidne powody do przypuszczeń, że możemy nie być tutaj sami.

W krótkim czasie główne siły ekspedycyjne dotarły na miejsce. Nie zwlekając podjęto decyzję o założeniu punktu obserwacyjnego który dostarczyłby cennych informacji na temat obiektu. Idealne wydawało się wzniesienie tuż nad hutą. Po dotarciu na miejsce okazało się, że wzgórze zryte jest korytarzami. Inkwizytor Szajba wziął na siebie sprawdzenie tuneli, podczas gdy grupa pod wodzą Inkwizytora Entropa rozpoczęła zakładanie punktu.

Dłuższa chwila obserwacji wykazała iż nie należy spodziewać się zagrożenia - wszystko wydawało się spokojne i ciche. Nie czekając na powrót grupy tunelowej, oddział obserwacyjny podjął decyzję o zejściu na terenu obiektu.

Co działo się na miejscu nie wiem, ale bardzo szybko dotarły do nas drogą radiową prośby o jak najszybsze wsparcie. Oddział Inkwizytora Entropa został zaatakowany. Nie zwlekając ani chwili ruszyliśmy z odsieczą. Gdy dotarliśmy na miejsce Zakonnicy bronili się już tylko w jednym budynku, a mutanty atakowały z każdej strony. Na szczęście heroiczną szarżą udało nam się przełamać linie wroga, a nasze połączone siły zmusiły ich do odwrotu. Pacyfikacja terenu huty zajęła nam trochę czasu, ale przy okazji odkryliśmy dobrze zamaskowane wejście do legowiska mutantów.

Po krótkiej konsultacji radiowej z placówką w Festung Breslau ustaliliśmy, że mamy do czynienia ze starym szybem kopalnianym o nazwie ?Robert?, w którym wg danych wywiadu może znajdować się ukryty tuz przed wojną sprzęt. Nie mogliśmy przepuścić takiej okazji.

Po zejściu wgłąb sztolni na każdym kroku natykaliśmy się ślady bytności mutantów, ale na szczęście nie doszło do kolejnych starć. Odkryliśmy bogate złoża niklu oraz innych wartościowych minerałów. Niepokojące było jednak to że do wielu odnóg nie mogliśmy się dostać. Co kryją nie wiemy, ale zalecamy ostrożność.

Sklasyfikowawszy znaleziska, zabezpieczyliśmy próbki i wyruszyliśmy z powrotem do Festung Breslau.

Garść info:

Szklary to wieś położona w województwie dolnośląskim niedaleko Ząbkowic Śląskich. W przeszłości, w czasach niemieckich była tu głębinowa kopalnia niklu, której pozostałościami są widoczne dzisiaj sztolnie w rejonie Szklar. Początek działalności kopalni datuje się na 01.01.1950r. Niedaleko znajdowała się także huta, do której trafiały wydobyte rudy niklu. Niestety razem z tymi rudami do pieca trafiały bardzo duże ilości nieporównywalnie bardziej cennego Chryzoprazu który jest kamieniem półszlachetnym, jasnozieloną odmianą chalcedonu, zabarwiony związkami niklu. Wydobywany jest w Australii, na Uralu, USA a wykorzystywany głównie do wyrobów jubilerskich, podobno posiada także pewne właściwości lecznicze.

Nie było by w tym nic niesamowitego, gdyby nie fakt, że Szklary to jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie był spotykany i wydobywany chryzopraz. Mało tego, szklarskie złoża były drugimi co do wielkości na świecie złożami tego półszlachetnego kruszcu. Inne tak istotne złoże znajduje się w Australii. Kiedyś Szklary były bardzo bogatą wioską. Niestety, najcenniejszy polski minerał w większości szedł razem z rudą do pieca na przetop.

Kopalnię zamknięto z końcem 1983r. Dziś szklarskie złoża są prawie całkowicie wyeksploatowane i ciężko znaleźć tam ten cenny minerał. W chwili obecnej to nic nie warta zwietrzelina. Po zamknięciu huty region ten popadł w ogromną biedę i aż strach pomyśleć, że stało się tak wokół drugiego najważniejszego złoża na świecie, jednego z najcenniejszych półszlachetnych minerałów.

Oprócz chryzoprazu w Szklarach wydobywano chalcedon i opal. Niespotykanym faktem jest także to, że w jednej ze sztolni jest największe w Polsce nagromadzenie różnych minerałów w jednym miejscu. Można tam znaleźć praktycznie całą tablice Mendelejewa. Obecnie w Szklarach powstaje Muzeum Kopalni Rudy Niklu.

wzięte ze strony: http://www.eznp.cba.pl/kopalnia%20niklu%20szklary/200.html

Autor: Havoc
Uczestnicy: Havoc, Entrop, Szajba, Roadjack, Grigorij, Abadon, Damantris, Janusz
Data wyprawy: 28-02-2010