X

Poligon Paniowice

00:00 23-12-2016 samlis

"Piękna jesień mamy tej zimy" - kierując się tą maksymą uznaliśmy, że miesiąc styczeń jest idealny do nienerwowej eksploracji outdoorowej, połączonej ze strzelaniem i ogniskiem. Oczywiście prawa Murphego nie śpią i sobotni poranek przywitał nas mrozem i śniegiem. Długo się nie zastanawiając, bo ninja nie może być mientka, uznaliśmy, że ruszamy mimo niesprzyjającej aury.

Za cel obraliśmy sobie poligon przy wsi Paniowice czyli zasadniczo polanę w środku niczego z dwoma budynkami - przynajmniej tak wskazywały dane naszego wywiadu oraz google earth. Samochodem dojechać się nie dało, więc urządziliśmy sobie spacer.

Po dotarciu na miejsce przeżyliśmy szok. Budynki co prawda były, ale wejścia zamurowane. WTF ? Może ja się nie znam, ale jaki jest cel murowania wejść do budynków, i to niespecjalnie dużych czy niebezpiecznych, znajdujących się jak wspomniałem pośrodku niczego. sto mil świetlnych od cywilizacji. Tyle było z eksploracji.

Samo miejsce natomiast bardzo nam się spodobało, więc niewzruszeni debilizmem administracyjnym rozpaliliśmy ognisko i przystąpiliśmy do mordowania się kompozytem. Oczywiście standardowo część aegów nie działała na dzień dobry, część baterii rozładował się w przeciągu minut, a o gaziakach to wogóle zapomnij. Mimo tego zabawa była przednia.

Kilka rundek później wszyscy byliśmy, mniej lub bardziej, "wystrzelani", zasiedliśmy przy ognisku w celu rytualnego spożycia martwego mięsa i degustacji szponowej wódeczki, którą przyniósł z okazji ćwierćwiecza. Najlepszego Szponie !

Do domu dotarłem gdzieś około 17. Pielgrzymkę zaliczam do udanych - postrzelałem, posiedziałem przy ognichu w doborowym towarzystwie i pocisnąłem dużo beki. Innymi słowy idealna pielgrzymka sobotnia.

Autor:havoc
Uczestnicy:Havoc, Krecik, Szpon, Łoś, Abeć, Abeciowa, entrop, Dziku, Leśny
Data wydarzenia:2012-01-14