X

Skarbimierz

00:00 23-12-2016 samlis

W związku z problemami logistycznymi dotyczącymi umiejscowienia poprzednich zakonek, postanowiliśmy zmienić miejsce imprezy. Stąd też na cel lutowej pielgrzymki wybraliśmy lokalizację, która mogłaby odpowiadać naszym wymaganiom odnośnie.

Warto od razu nadmienić, że wypad ten jako już drugi, uzyskał rangę krucjaty - łącznie uczestniczyło w niej prawie 30 osób. w tym znaczna ekipa zaprzyjaźnionego bractwa BoB.

Trasa, którą obraliśmy, przewidywała zahaczenie o pobliskie lotnisko, które jak donosił wywiad, miało być częściowo opuszczone. Na miejscu okazało się, że do naszej dyspozycji jest kilkanaście budynków hangarowych oraz kilka mniejszych budynków gospodarczych, a wszystko to jeszcze zanim dotarliśmy na właściwe miejsce.

Z racji dość dużej ilości kilometrów jakie przeszliśmy, w znacznej części podczas błądzenia, szybko zrobiliśmy sobie przerwę na ognisko. Niestety ważne rozkazy z BoB-owego HQ zmusiły część oddziału do powrotu do Festung Breslau. Niezrażeni stratami w ludziach ruszyliśmy do kompleksu garażowego.

Sam obiekt to w moim mniemaniu strzał w dziesiątkę. Kilkanaście jednopiętrowych budynków na małym terenie, a w odległości 20 minut marszu lotnisko. Na miejscu spotkaliśmy grupę airsoftowców, na szczęście odpoczywali po strzelance grzejąc się przy ognisku.

Zbliżający się zmierzch zmusił nas do powrotu, a mało czasu do odjazdu pociągu do forsownego marszu.

Jakkowliek styrany jak koń po westernie uważam wypad za udany - zarówno pod katem towarzyskim jak i eksploracyjnym.

Autor:havoc
Uczestnicy:tłumy
Data wydarzenia:2011-02-26